środa, 23 grudnia 2015

winx i pojedynek w strasznym lesie part 1

stela i tecna strasznie sie nudzily postanowily rze pujdom do lasu nazbierac troche jagud na sok aby podlizac sie ich nauczycielowi bo mialy paly na semestr. zabraly ze soba torby i wyszly z ich komnaty. ten sok musi byc pyszny bo inaczej przypal czaisz tecna??? tak??? a wiec byly juz blisko lasu zebraly sie brzydkie chmurska i zaczal padac deszcz ale czarodziejki nie przestawaly. las byl wielki niedaleko bylo zamczysko zlych trix ale to co??my mamy moc one nie. a wiec stela wybrala dorodne owocki a tecna zebrala tylko jakis suchy listek. zaczelo grzmiec zle trix wyczuly winx w poblizu. piorun walna tecne wiec stela zamienila sie w super moce i zabrala stamtond swoja przyjaciulke, trix chcialy zabrac im jagody. czarodziejki nigdy sie nie poddaja!! krzykla stela i poleciala na skrzydlach. stala twarza w twarz z tygrysem. zle trix oblaly ja spirytusem. stela upadla.
czesc 2 wkrutce


jak mija wam dzionek???

niedziela, 17 maja 2015

magiczny pyłek steli

Zapowiadal sie pienkny dzionek lecz steli wlosy byly brudne jakby czymś poskejane.... tak sie lepiły ze biedulka musiala isc do weterynarza po maść czy jakis srodek do wytepienia tego. w drodze do weterynarza malkolma stela spiewala piosenki ludowe aby umilic sobie droge oj  dana dana moja fujara - spiewala stela. nagle z krzakuw błysnom piorun i pojawila sie szczurzyca biba. wlazła ona na wlosy steli i zaczela je lizac swoim pyszczkiem. stela sie wnerwila bo weterynarz juz zamkną swoja przychodnie . szczurzyca wyczyscila wlosy steli aa stela krzykla : ala moje wlosy!! ! wylatuje z nich pylek!! szczurzyca dalej lizala nie przestawala i odpowiedziala: to lupiez!!!!!!!!!!!!!!!!! na to stela: nieprawda!! to magiczny pylek!!
koniec

sobota, 15 listopada 2014

falująca pupa flory

dzień doberek kochani przepraszamy ze dlugo nie pisalysmy ale durzo mamy lekcji i wgl cała ta szkola ....

no wiec zapowiadal sie piekny dzionek a nagle lejlaa uderzyla sie w pieete bardzo ja bolalo lecz sie tym nie przejela i postanowila ze pujdzie nakarmic swoje konie w stajni ale nie miala nic im dać bo jest wiesniara i nie ma jedzenia tylko zebze. poszla na bazar kupic rzyto i owies oraz ziemniaki i bub. nagle spotkala flore ktura dziwnie sie zachowywala jakby plasajaca fladra . lajla spostrzegla ze flora jest jakby inna niz zawsze czyli musiala wziac jakies leki na muzg . lajla krzykla flora flora wracaj do domu bo cie zlapia. flora na to odrzekla ja moge wszystko bo jestem ksiezniczka ulicy i mam dla ciebie propozycje! lajla na to: flora czekaj bo dupa ci zaczela falowac flora na to: ja twerkuje zjebko idz lepiej do tej stajni szopiaro.

to na tyle od nas
papatki ; D

wtorek, 26 sierpnia 2014

rozdział pionty - rzeka bobkuw i krwi

zapowiadal sie pienkny dzionek lecz stela dostala cieczki i musiala isc do weterynarza. tecna bardzo sie tym przejela i zapentlila szyje steli na smycz i ją zaprowadzila . po drodze szla flora ktura zapytala co sie dzieje dzieje no i stela wszystko wyjawila przjaciulce z podworka no i tecna sie wsciekla bo byla zazdrosna o flore i dostala wscieklizny na jej twarzy pojawil  sie wielki czerniol tecna ma wscieklizne!!! uciekamy!!! ze steli gaci sie lało wykopala dolek . tecna krzyczy ahoj majtkowie zabieram was na muj statek ale wstep wzbroniony dla lezb !! ze steli tryskalo niczym z weza ogrodowego przyszla blum i posrala sie ze strachu stela stela musimy zabrac cie do specjalisty gdzie ten wterynarz??? tu plynie w rzece topi sie tecna pomurz mu ty dziki bobie . ahoj ten wterynarz to lezba ugryze go i bedzie moim slugom. nagle zblizal sie wielki walec okazalo sie ze to kupki steli flora rzekla : to koniec swiata

koniec

środa, 18 czerwca 2014

rozdział czwarty - oszustka

Zapowiadal sie pienkny dzionek lecz tecna sie spierdziolila. fuuuu co tak smierdzi tu?! krzykly czarodziejki i podeszly do szamba bo myslaly ze to z tamtąd. to nie z tąd!! krzykły i wytarzaly sie wtrawie bo myslaly ze to one smierdza i okazalo sie potem jak byli na dysko polo ze to muza sie wytarzala w kupencji krulika blum. o cholera jasna kurza melodia stopka = zaklela i poleciala do kibla sie umyc. plam nie dalo sie zmyc muza miala burze muzgu i myslala ciagle o swoim brudzie i pierdzie tecny. nagle wielka komarzyca jolanta dobrala sie do timiego i muza zaczela jeszcze bardziej smierdziec. ha ha!! sw smrud wykorzystam do odbicia atakuw tego stfora timiego .!!!
i ftedy fpadły zle trix i powiedzialy ze to ih spot!!
i sie znowu tekna zwalila w majty po czym powiedziala ze to DARCI .!! i wtedy czarodziejki się wkurzyly za ten smrut !!! OSZUSTKA WON Z NASZEJ BANDY1!!!1 I FTEDY  DARSI KTURA BYLA LESBO FUJ !!! kzykla bo byla zakohana w teknie ze to ona 1!1!1!111!!!
i wtedy tiks sie poznaly i chcialy jom wyżucić i wtedy podbiegla komażyca i powiedziala ze to ona !!!
i ftedy czarodziejki i triks zjadly se kebaba s komara !!! heppi end

ciong dalszy nastompi ale niewiemy kiedy bo pszeciesz jest jeszcze szkola !!! rzaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaal!!!!
OK TO PAPA!!!

wtorek, 10 czerwca 2014

rodział czwarty - originalny pogrzeb brandona

siemciohyy!! soreczka że tak musieliście dlugo czekac ale wiecie że mam tyle nauki że mama mn bije i glodzi!!

Zapowiadal sie pienkny dzionek lecz brandonowi cos sie odbilo od glowy. okazal sie to byc flakon wypelniony trucizną. niestety rozbil sie o glowe brandona i wylondował w szpitalu. czarodziejki zaczely go reanimowac wlasnoręcznie bo obsluga klienta w szpitalu byla na nagannym poziomie . lap wdech brandon!! brandon zdezorientowany wyciagnąl rece ale bylo za pozno i nie zlapal. tecna zaczela robic mu usta usta a flora wystawila swoja cudna pupe. brandonowi zrobilo sie gorzej i oblaly go simne poty. co robić co robic!! krzykly czarodziejki. nagle pojawily sie zle trix. my wiemy jak uzdrowic waszego chlopaka lecz najpierw zaplata! dobrze czego żadacie- odpowiedzialy !!!!!!!! pragnemy abyscie osmieszyluy sie przed calym swiatem!!- to brzmi jak nakaz jezusa apostolom!!! nie ma mowy! wasz brandon zgnije tu z duchami nara wiesniary

brandon zgnil na pogrzebie mial przykryte oczy zuzyta podpaska flory bo zapomniala jej wyrzucic ja wiater byl silny .

    O
  ------
| (*) (*) |
 | |       | |
   |       |
  -- o --
    |    |
   |      |
    |     |  

wtorek, 3 czerwca 2014

wierszyki dzikiej cziki : pochwala plci meskiej 1

juz myslalam ze
 niedobiegne do mety
nagle powiew wiatru popchnal mnie wprost na jego boskie cialo i mi sie zachcialo
siku
mialam takie parcie
z lewej strony wsparcie
reanimacja
korwin mikke
to jakas dzika fundacja
wciaz lezalam
mokro mi bylo
czulam ze
pluskam sie w jego testosteronie
zderzenie z nim
bylo jak zderzenie dwuch atomow
przed mymi oczami wirowaly
zle trix
umarlam na betonie
jak torturowane konie

koniec
to od mnie taki wierszyczek na umilenie wieczorka
czwarty rodzial juz niedlugo